Niestety mam wiadomosci z NIE ostatniej chwili, gdyz troszke sie zapomnialam i nie dodalam weekendowego posta ;) Dzis nadrabiam! Zaczne od weekendu, a wiec- sobotni wieczor spedzilam na urodzinach bliskiej znajomej. Poznalam tam kolejnych ciekawych ludzi, a w tym osobe, ktora niedawno wrocila z rocznej wyprawy, jako wolontariusz, do Afryki. Opowiadal o tym, ze jadac tam nie znal zadnego innego jezyka oprocz francuskiego i to tam nauczyl sie mowic po angielsku.
Szczerze powiedziawszy ja rowniez licze na jakies blizsze poznanie sie z jezykiem francuskim.
Nastepnie w niedziele pozwiedzalam troche zamkow, zdjecia znajdziecie pod tekstem.
Jednym z newsow moze byc rowniez to, ze dostalam w pezencie malego kotka, ale jego sylwetke na blogu zamieszcze kiedy znajdzie sie juz w domu mojej korespondentki, gdyz jeszcze tydzien musi zostac przy swojej mamie.
Dzisiejszy dzien rowniez ciekawy- obchod po galerii zdjec w plenerze, w miejscowosci w ktorej mieszkam- La Gacilly. Po powrocie nasza mentorka Marie na lekcji jezyka angelskiego zrobila maly test ustny.
Teraz jest godzina 21.34, piatek 21 wrzesnia 2012... Jutro zaczyna sie kolejny weekend, a potem wyjazd na szkolenia... Az sama w to nie wierze, ze to wszystko tak szybko mija. Co raz bardziej zastanawiam sie nad przedluzeniem wyjazdu o miesiac...
Pozdrawiam wszystkich czytelnikow- Mola ;D





Aucun commentaire:
Enregistrer un commentaire