W tym tygodniu trochę się działało :D
Poniedziałek, jak każdy inny- nudyyy, z resztą Marysia już go wcześniej opisała.
Dla mnie wtorek był bardzo ciekawy, bo tydzień wcześniej francuska rodzina poprosiła mnie o ugotowanie czegoś polskiego. Pierwsze co przyszło mi na myśl to pierogi, lecz wiem, że Francuzi nie tolerują kapusty kiszonej. Moim planem było zrobienie kopytek z boczkiem- takie nasze polskie. Więc zabrałam się do roboty. W trakcie robienia okazało się, że nie posiadają oni mąki ziemniaczanej także wyszła z tego jedna, wielka, ziemniaczana papka, która nie wyglądała smakowicie. Bądź co bądź, było dużo śmiechu i zdjęć :D
Po wszystkim Camille przeprowadziła mi krótki kurs gotowania makaronu.
Reszta tygodnia minęła szybko, w piątek- La Gacilly, dzisiaj- Rennes.
| ZŁY kucharz |
| ziemniaczana papka |
xoxo/A
to mam nadzieję, że jednak coś im innego spróbujesz ugotować? :P
RépondreSupprimer